„Lubimy wyzwania” rozmowa z Pawłem Jarskim Prezesem Elemental Holding
Elemental Holding SA zdecydował się sponsorować imprezę triathlonową w Olsztynie. Dlaczego akurat triathlon?
Po pierwsze triathlon to sport dla ludzi, których nie zrażają przeciwności i którzy potrafią wytrwale dążyć do celu, a jednocześnie ich wysiłek musi być rozłożony na wiele dziedzin aktywności fizycznej .Co by nie mówić, sukcesu nie odnosi się tu z dnia na dzień. Trzeba czasu i konsekwencji w codziennych decycjach życiowych, czysto prywatnych…. i w większości przypadków biznesowych. Oczywiście, sponsorowanie zawodów triathlonowych jest wynikiem decyzji, że Elemental Holding powinien zaangażować się w działalność społeczną nie tylko w zakresie ochrony przyrody, ale również jako organizacja wspierająca sport, rozumiany jako forma zdrowego sposobu na życie. Łatwo jest wejść, mówiąc kolokwialnie, w sporty, które są już dziś rozpropagowane i szybko przynoszą rozgłos, ale nam nie o to chodzi – chcemy, by uniwersalność triathlonu i nasza praca upowszechniły tą formę aktywności sportowej. Uważam, że, podobnie jak recykling, Polacy dopiero odkrywają triathlon i czeka nas tu jeszcze wiele do zrobienia, a my lubimy wyzwania…
Wiemy, że jest Pan na liście startowej zawodów w Olsztynie. To pierwszy start w triathlonie czy może debiut ma Pan już za sobą?
Nie, to mój pierwszy start w zorganizowanej imprezie triathlonowej.
Jak idą przygotowania? Udaje się łączyć pracę zawodową ze sportem w sposób bezkolizyjny?
Jak wspomniałem – na tym polega cały urok triathlonu, że jego trenowanie wymaga elastyczności i rozkładania sił na cały dystans. Powiedzmy, że praca zawodowa jest tu czwartą, po pływaniu, rowerze i bieganiu, dyscypliną triathlonową… Trzeba to pogodzić.
Jak Pan ocenia swoje szanse?
Realnie, czyli na pewno założeniem jest ukończenie dystansu… A tak na poważnie, to traktuję olsztyńską imprezę jak najbardziej poważnie, jednak nie spodziewam się tu spektakularnego wyniku. Ale nie zamierzam też się oszczędzać w trakcie zawodów, Walka będzie… bezkompromisowa, chociaż pewnie tym razem głównie z samym sobą.
Która dyscyplina najbardziej Panu odpowiada? Pływanie, rower czy bieganie?
Nie patrzę na to w ten sposób – triathlon stanowi całość i na tym polega jego urok. Co do szczegółów, to rower i bieganie nie sprawiają amatorowi, większego kłopotu – najtrudniejsze jest pływanie, Kraul jest strasznie techniczny, z czego w ogóle nie zdawałem sobie sprawy pływając od przypadku do przypadku. Urwanie każdej sekundy, minuty trzeba okupić dziesiątkami godzin w basenie. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Ale, jak powiedziałem – łatwo się nie poddam, W ostateczności zakontraktujemy któregoś z mistrzów obecnych w Olsztynie, żeby mnie na cieniutkiej żyłce przeholował przez te 200m.
Elemental Triathlon w Olsztynie to początek dłuższej przygody? Myśli Pan o kolejnych zawodach lub próbowaniu swoich sił na innym dystansie?
Tak! Jeszcze w tym roku zamierzam wystartować przynajmniej w dwóch – trzech imprezach na dystansach ¼ ironman i olimpijskim.
